b_300_0_16777215_00_images_galeria_praca_kierowca_1122hj6k2dd5344.jpg
Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów rozstrzygnął kwestię wcześniejszych emerytur dla kierowców, którzy wykonywali również czynności konwojenta, ładowacza lub spedytora.  Sędziowie Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego przychylili się do korzystnego dla kierowców stanowiska Prokuratury Krajowej.

Sprawa została zainicjowana przez Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego, która wystąpiła o rozstrzygnięcie czy praca kierowcy samochodu ciężarowego o dopuszczalnym ciężarze całkowitym powyżej 3,5 ton, jest pracą w szczególnych warunkach jeśli kierujący takim pojazdem wykonywał służbowo także czynności konwojenta, ładowacza lub spedytora?

Odpowiedź twierdząca oznacza dla kierowcy możliwość nabycia prawa do wcześniejszej emerytury (po ukończeniu 60 roku życia), jeśli przepracował 25 lat, w tym 15 lat w warunkach szczególnych.

Podstawą do ubiegania się o wcześniejszą emeryturę jest wykonywanie pracy w warunkach szczególnych. Zaś praca ta powinna być wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku. W opinii Prokuratury czytamy, że praca kierowcy nie może być utożsamiana jedynie z prowadzeniem pojazdu. W praktyce obejmuje ona wiele czynności związanych z załadunkiem czy rozładunkiem, codzienną obsługą pojazdów czy zapewnieniem bezpieczeństwa przewożonych osób, rzeczy i pojazdu. Tym samym inne czynności, w tym konwojenta, ładowacza czy spedytora, wpisują się integralnie w wykonywanie pracy na stanowisku kierowcy. Nie mogą być one utożsamiane z  nieświadczeniem pracy w szczególnych warunkach w sposób stały i w pełnym wymiarze.

Prokuratura podkreślała również, że przyjęcie odmiennego poglądu prowadziłaby do gorszego traktowania kierowców wykonującego w ramach swojej pracy więcej czynności (np. spedycyjnych czy rozładunkowych).

Warto podkreślić, że uchwała dotyczy osób które wymagany staż pracy nabyły przed 1 stycznia 1999 r. Nie wiadomo, ilu kierowców zechce skorzystać z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę. W skrajnym przypadku może to być nawet kilkadziesiąt tysięcy zawodowych kierowców. Może to spowodować pogłębienie się deficytu pracowników, z którym – i bez wcześniejszych emerytur – boryka się branża.

Opracowała: Joanna Rutkowska
źródło: TLP